Trzeci dzień rajdu obfitował w wydarzenia zarówno pozytywne jak i te budzące grozę. Wyruszyliśmy jak, co dzień z samego rana – zaraz po śniadaniu z Międzyzdrojów. Niestety już tylko w siedem osób, gdyż Pan Leszek, Janek i Wiesław zgodnie z ustaleniami pokonali z nami tylko dwa odcinki i wrócili do domu. Naszych rowerzystów aż do samej granicy polsko-niemieckiej poprowadziła grupa kolarzy z Klubu Rowerowego „Uznam” ze Świnoujścia.
Czytaj dalej Chwile grozy w drodze do Stavenhagen!
