Chwile grozy w drodze do Stavenhagen!

Trzeci  dzień rajdu obfitował w wydarzenia zarówno pozytywne jak i te budzące grozę. Wyruszyliśmy jak, co dzień z samego rana – zaraz po śniadaniu z Międzyzdrojów. Niestety już tylko w siedem osób, gdyż Pan Leszek, Janek i Wiesław zgodnie z ustaleniami pokonali z nami tylko dwa odcinki i wrócili do domu. Naszych rowerzystów aż do samej granicy polsko-niemieckiej poprowadziła grupa kolarzy z Klubu Rowerowego „Uznam” ze Świnoujścia.

Przed bezpośrednim przekroczeniem granicy spotkaliśmy się z Telewizją regionalną „TV Świnoujście”, w której to Wojtek opowiedział o celach rajdu. Po wywiadzie zespół promocyjny wyprzedził cyklistów samochodem technicznym i dotarł do miejscowości Anklam w Niemczech. Tam odwiedzili Centrum Informacji Turystycznej, które mieściło się w Ratuszu. Jak się okazało, Anklam jest miastem partnerskim Ustki. Po krótkiej i sympatycznej rozmowie zostawili w niej ulotki i broszury niemiecko-języczne miasta Łeby oraz Forum Metropolitarnego zrzeszającego gminy nadmorskie Kaszub Północnych NORDA. Na całej trasie nasi cykliści rozdawali przechodniom odblaski. Człowiek widoczny to człowiek bezpieczny. W tym czasie u naszych rowerzystów doszło do poważnej kolizji ze sobą na trasie. W wyniku czego ucierpiał Wojtek oraz Asia. Po tym zderzeniu awarii uległ element „mocowania przerzutek” w rowerze Wojtka. Przez tą sytuację, trzeba było zarządzić dłuży postój techniczny. Ale jak zwykle nasi rowerzyści pokazali, że potrafią sobie poradzić w każdej sytuacji i szybko usterkę usunęli oraz ruszyli w dalszą podróż w kierunku miejsca docelowego tj. Stavenhagen.

W dniu dzisiejszym średnia prędkość na drodze u rowerzystów wyniosła 22 km\h i przejechali 126 kilometrów ze zmiennymi warunkami pogodowymi. Warunki atmosferyczne nieco się poprawiły w porównaniu do dnia wczorajszego.

Tekst i fot. Michał Sałata\Ireneusz Mania\Joanna Makowska