Gościnne powitanie w Beelen i Hamm

Ósmy dzień Rajdu już za nami. Rowerzyści mieli dziś do przejechania około 160 kilometrów w zmiennym terenie. Temperatura utrzymywała się w okolicach 18 stopni Celsjusza. Przez cały odcinek naszym rowerzystom dopisywała piękna i słoneczna pogoda.

Wstaliśmy dziś wyjątkowo szybko bo już przed godziną 7.00 rano. Grupa rowerowa na czele z Wojtkiem niezwłocznie dokonała przeglądu stanu technicznego rowerów aby bezpiecznie wyruszyć w dalszą drogę. Gdy rowerzyści pojechali przed siebie ekipa promocyjna ruszyła w kierunku miejscowości Beelen, gdzie spotkała się  z zastępcą Burmistrza Beelen – Panem Erich’em Lillteicher. Jak się okazało gmina ta jest największym plantatorem szparagów w Niemczech.  W Gminie tej zamieszkuje wielu Polaków dlatego też Pan Burmistrz bardzo ucieszył się z naszej niespodziewanej wizyty.

Gdy opowiedzieliśmy mu o walorach turystycznych naszego regionu oraz o celach samego rajdu był zdumiony. Po rozmowie można było zauważyć, że bardzo go to zainteresowało. Powiedział, że niezmiernie mu miło, że właśnie ich gminę odwiedziła delegacja Gminy Miejskiej Łeba oraz Gminy Nowa Wieś Lęborska. Powiedział, że ten rajd jest bardzo dobrym pomysłem gdyż łączy w sobie zarówno promocję obu gmin jak również propagowanie zdrowego trybu życia w zgodzie z naturą .Następnie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.

Po opuszczeniu Beelen pojechaliśmy na spotkanie z naszymi rowerzystami do miejscowości Hamm. Po dojechaniu na miejsce spotkaliśmy się wszyscy pod miejskim ratuszem. Również tutaj udało nam się spotkać z Burmistrzem – Panem Ralf’em Hohoff. Gdy powiedzieliśmy mu, że jedziemy z Polski ponad 1300 kilometrów do miasta partnerskiego Łeby nie mógł w to uwierzyć. Niezwłocznie zaprosił telefonicznie na to spotkanie lokalną prasę.  Gdy powiedzieliśmy mu, że poprzez ten rajd chcemy także wesprzeć leczenie sześcioletniego chłopca sam wyszedł z inicjatywą, że zamieszczą tą informację w notatce na swojej stronie miasta z podaniem nr konta fundacji MATIO do, której Franek należy. Postarają się nawet zebrać jakąś kwotę na ten cel. Po półgodzinnym spotkaniu w gabinecie Burmistrza zeszliśmy wszyscy przed ratusz zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Po tym wszystkim pojechaliśmy na obiad – szparagi w sosie Holenderskim. Chwilę później Asia złapała popularnie zwaną “gumę” w kole. Chłopaki musieli ją wesprzeć w naprawie. Już jutro opuszczamy Niemcy.

Wszystkie osoby, które chciałyby wspomóc leczenie Franka odsyłam do: http://rajd.leba.eu/pomoc-dla-franka/